Po zamachach z 11 września 2001 roku, osiemnastoletni Adam Driver wstąpił do Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych. Z powodu kontuzji, po prawie trzech latach powrócił do cywila, aby w 2005 roku rozpocząć studia aktorskie w Juilliard School. Występował w przedstawieniach na Broadwayu, a dzięki roli zwariowanego Adama Sacklera w
Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy. Star Wars: Episode VII - The Force Awakens. Film. 2g. 16m. Sci-Fi, Przygodowy. 2015-12-18. USA. Ponad 30 lat po zniszczeniu Imperium walka pomiędzy ciemną a jasną strona mocy nadal trawa, a rebelianci potrzebują nowych bohaterów. 7,2.
Na Gałęzi na FB: https://www.facebook.com/NaGaleziJakie błędy i wpadki znajdziemy w Przebudzeniu Mocy? Czy pierwsze Gwiezdne Wojny z "nowej" serii trzymają r
Recenzja filmu Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy (2015) - "Gwiezdne Wojny" naszych czasów. Przygoda, akcja, rewelacyjny klimat, duża dawka humoru, niesamowite efekty specjalne,
'Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy' już niedługo w kinach. Do premiery VII części 'Gwiezdnych wojen' pozostały już tylko dwa miesiące, więc fani serii mogą liczyć na coraz więcej
Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy, J.J. Abrams, Lucasfilm, 2015 / Flickr, Dick Thomas Johnson, 2017. i. Netflix wydał na serial sci-fi 55 mln dolarów i nie ukończono nawet jednego odcinka
Ujawniono trochę informacji o tym, jak zdecydowano, by BB-8 w filmie "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" był praktycznym efektem specjalnym, a nie efektem komputerowym. Przeczytaj w weekend Program TV na weekend 19-21.05: Mroczny rycerz, Logan, Vice
Recenzja Filmu: Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy (2015) Zadanie, które przerosłoby wielu, z którym nie do końca poradził sobie fantastyczny scenarzysta jakim jest Michael Arndt, który w pewnym momencie prac nad scenariuszem zrezygnował i został zastąpiony przez samego Abramsa i Lawrence'a Kasdana, twórcy jak dotąd najlepszego epizodu jakim było "Imperium kontratakuje".
Gwiezdne Wojny: Część VII – Przebudzenie Mocy. Dec. 15, 2015 United States 135 Min. PG-13. Twoja ocena 0. 9 1 głos. Gwiezdne Wojny: Część VII
Film Blu-ray GWIEZDNE WOJNY: PRZEBUDZENIE MOCY, EDYCJA KOLEKCJONERSKA (3BD 3-D) ⏩ - już od 35,90 zł recenzje i opinie, porównanie cen w 5 sklepach ⏩ Zobacz najlepsze Fantasy, Przygodowe, Science
akJR. Z duszą na ramieniu oczekiwaliśmy premiery nowej części sagi. Jednak Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy położyło kres tym lękom już w pierwszych minutach filmu. Moc wyspała się i jest w formiePrzyzwyczailiśmy się do faktu, że stara trylogia uznana została za klasykę, której świętość pozostaje niekwestionowana, natomiast epizody od I do III stanowią dosyć kontrowersyjne uzupełnienie opowieści o rodzie Skywalkerów. Jednakże nie byliśmy w stanie przewidzieć, co przyniesie nam najnowsza odsłona cyklu w reżyserii J. J. Abramsa. Niektórzy popadali w skrajny optymizm bredząc coś pół zrozumiale o przywróceniu równowagi Mocy, inni natomiast powtarzali fatalistycznie kultowy cytat: „I have a bad feeling about this”.Choć osobiście bliżej mi było do prognoz tych ostatnich, muszę przyznać, że część VII mile mnie rozczarowała. Gwiezdne Wojny powróciły w wydaniu, jakiego brakowało nam od wielu, wielu lat. W niczym nie przypominają one niesławnego Mrocznego Widma, ani nieco lepszego Ataku Klonów, ani też całkiem znośnej Zemsty Sithów. Mamy do czynienia z powrotem do pra-korzeni. Oferowana nam opowieść uwodzi lekkością i przypomina, czym w swoich założeniach było zapoczątkowane przez Lucasa i Spielberga tak zwane „Kino Nowej Przygody”.Sokół Millenium nie lata do MordoruOrtodoksyjnym fanom lucasowskiego uniwersum to stwierdzenie może nie przypaść do gustu, ale warto przypomnieć, że Gwiezdne Wojny nie są Władcą Pierścieni. To banalne i pozornie niepotrzebne zdanie zarysowuje dość jasną granicę między gatunkami. Opowieści z odległej galaktyki nie służą wielogodzinnemu snuciu mitów i prezentowaniu uniwersum w jego najdrobniejszych szczegółach. Wprawdzie Lucas nadał taką trajektorię rozwojowi serii w nowej trylogii (którą teraz należy już chyba nazywać środkową), ale w mojej opinii był to jeden z jego największych dobrze przyjrzeć się częściom IV-VI, w mig uchwycimy, że każda z nich prezentuje dosyć prostą i nieskomplikowaną opowiastkę, w której główną rolę odgrywa kilka tych samych postaci. To dopiero Atak Klonów zmienił tę konwencję i kaliber narracji. Oto pojawiły się przepychanki na najwyższych szczeblach senatu, pozorowane potyczki, zakulisowe spiski oraz angażujące emocjonalnie romanse (to ostatnie wymieniam, oczywiście, z pewną ironią, bo relacje damsko-męskie w wyobrażeniu Lucasa przypominają zaloty na poziomie późnego przedszkola, a w najlepszym razie szkoły podstawowej).Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy porzuca tę niepotrzebnie skomplikowaną formułę oraz powraca do historii, w której pierwsze skrzypce grają cięte dialogi i szybkostrzelne blastery. Być może niektórych ta prostota zniechęci, ale dla mnie była prawdziwie orzeźwiająca. Zwłaszcza w porównaniu z przerośniętymi fabularnie epizodami II i skrawek mapyWiadomo powszechnie, że nadmiar pieniędzy nie służy kinematografii. Pierwsze Gwiezdne Wojny, tworzone przy dosyć ograniczonym budżecie, siłą rzeczy prezentowały nam zaledwie skrawek gigantycznej galaktyki, jaką włada Imperium. Co za tym idzie, mieliśmy wrażenie, że cała potęga tego ostatniego znajduje się poza naszym polem widzenia. Mogliśmy sobie jedynie wyobrażać, jak wygląda stolica, w której zasiada Imperator, czy też jak prezentują się najpiękniejsze planety będące pod jego sami, śledząc losy bohaterów Rebelii, zawsze pozostawaliśmy gdzieś na uboczu – albo w kosmicznej dziurze zabitej dechami, jaką jest Tatooine, albo też na zapomnianym księżycu Endora. Niestety, wraz z przypływem gotówki i rozwojem efektów specjalnych, George Lucas zdecydował się na dobudowanie do tych kilku planet całej reszty odległej galaktyki. I wtedy prysł czar tajemniczości! Bo przecież zawsze fascynuje tylko to, co szczęście J. J. Abrams przywrócił uniwersum Gwiezdnych Wojen jego dawną tajemniczość. Przebudzenie Mocy znów kładzie całun ciemności na przedstawiany nam wszechświat. Można się pokusić o porównanie, że tym razem nie patrzymy na akcję oczami zasiadającego na Coruscant senatora, czy też mistrza Jedi, ale ponownie przyjmujemy perspektywę zagubionego na pierwszej linii frontu gruzów ImperiumSkoro już mowa o wrażeniu niesamowitości, jakie czasami wywierał na nas świat Gwiezdnych Wojen, Przebudzenie Mocy bryluje w tym aspekcie. Krajobrazy są nie tylko zadziwiająco piękne i surrealistyczne, ale niosą ze sobą symboliczny ciężar dawnej potęgi Imperium. Innymi słowami, na każdym kroku napotykamy relikty dawnego porządku, takie jak pordzewiałe wraki niszczycieli czy kroczących machin AT-AT. Warto też nadmienić, że zachwycają brudne wnętrza Sokoła Millenium czy też pordzewiałe karoserie innych pojazdów. Widać na pierwszy rzut oka, że wszystkie te elementy są wpisane w historię, która zaczęła się „dawno, dawno temu”.Ponadto Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy charakteryzuje się mrocznym i ciężkim klimatem, który bije na głowę nawet nastrój panujący w Imperium Kontratakuje. Kiedy połączyć tę atmosferę z niezwykłymi dekoracjami, okazuje się, że całość wywiera naprawdę silne wrażenie, a niektóre z ujęć wydają się być żywcem wycięte z dzieł Beksińskiego. Co za tym idzie, odważę się przyznać, że w moim odczuciu epizod VII jest wizualnie najpiękniejszą częścią całej się, futrzaku!Gwiezdne Wojny są znane z tego, że nie stronią od żartów, tak werbalnych, jak i sytuacyjnych. Niestety, przeważnie był to ten rodzaj humoru, który bawił tylko jedną osobę na całym świecie, czyli George'a Lucasa. W przypadku Przebudzenia Mocy sprawy prezentują się zupełnie inaczej. Przez pierwsze dwadzieścia minut mamy w zasadzie do czynienia ze zgrabnie napisaną komedią przeplataną scenami o nieco poważniejszym odcieniu emocjonalnym. I w żadnym razie nie stanowi to zarzutu w kierunku scenarzystów! Przeciwnie – ten rodzaj prowadzenia akcji sprawia, że całość narracji nabiera zadziwiającej lekkości i czyni z najnowszych Gwiezdnych Wojen film przygodowy w pełnym tego słowa znaczeniu. Jak gdyby tego było mało, oprócz naprawdę zabawnych dowcipów oraz odwołań do poprzednich części serii, pojawiają się także, niespotykane do tej pory, żarty z samej konwencji filmów firmowanych nazwiskiem Lucasa. Dorzućmy do tego jeszcze rozkosznego BB-8, który jest godnym następcą R2-D2 (a nie Jar-Jar Binksa) i otrzymujemy naprawdę przednią rozrywkę, której daleko do męczącego patosu Zemsty Sithów. Szarobura strona MocyOdwieczna prawda głosi, że nie sposób nakręcić ciekawego filmu o pozytywnych bohaterach bez porządnego złoczyńcy, który będzie dla nich stanowił przeciwwagę. To zawsze w przypadku Gwiezdnych Wojen jest problematyczne ze względu na absurdalnie wysoko zawieszoną poprzeczkę, jaką stanowi postać Dartha Vadera. Nie był w stanie dorównać mu ani hrabia Dooku, ani generał Grevious, ani Palpatine / Imperator, ani – pożal się, Boże! - Darth Maul. Co za tym idzie, główny antagonista Przebudzenia Mocy, Kylo Ren, od wejścia znajdował się na straconej pozycji. Bo oto znów pojawiło się pytanie: Jakim cudem będzie on w stanie dorównać Darthowi Vaderowi?I kiedy wydawało się, że odpowiedzi są tylko dwie – dorówna, bądź nie dorówna, - J. J. Abrams dokonał zabiegu mistrzowskiego. Bo oto przebłysk jego geniuszu sprawił, że uczyniono z samego tego pytania motyw przewodni Kylo Rena. Tym sposobem otrzymaliśmy postać, jakiej w uniwersum Gwiezdnych Wojen jeszcze nie było. Szkolony w ciemnej stronie Mocy przywódca wojsk Najwyższego Porządku czasem przeraża, czasem bawi swoją nieporadnością, a czasem wprawia w zakłopotanie tym, jak bardzo pozostaje skonfliktowany sam ze sobą. Po raz kolejny mamy więc okazję przekonać się, że Gwiezdnym Wojnom tylko pozornie blisko do dzielenia bohaterów na krystalicznie dobrych i absolutnie złych, a w rzeczywistości wszystko rozgrywa się w szarej strefie niełatwych Wojny: Przebudzenie Mocy czyli nowa nadziejaPoza oczywistymi zaletami najnowszej części Gwiezdnych Wojen, nie da się przemilczeń jej wad. A w zasadzie mowa o jednym tylko zarzucie, jaki można postawić twórcom filmu. Chodzi o „kolażową” kompozycję Przebudzenia Mocy. Całość sprawia wrażenie poklejonej z najlepszych fragmentów poprzednich części, a uczucie deja vu raz po raz pojawia się w nas, kiedy śledzimy przygody podstarzałego Hana Solo i jego rebelianckich jednak, nie przeszkadza to aż tak bardzo w dobrej zabawie podczas oglądania epizodu VII. Co więcej, Przebudzenie Mocy nie tylko stanowi świetną rozrywkę samo w sobie, ale też daje nam nadzieję na powrót Gwiezdnych Wojen w ich klasycznej dwudziestowiecznej formie. I tę nową nadzieję rozbudza w nas, tak samo jak w roku 1977, znany nam dobrze, choć znacząco posunięty w latach, chłopak z pustynnej planety końcowa:wciągająca opowieśćdynamiczna akcjapowrót legendarnych bohaterówzapierające dech w piersiach efekty i lokacjemroczny klimatduża dawna humoru"Chewie, we're home!" składanka motywów z poprzednich częścimiejscami naciągane rozwiązania fabularne96%Okiem starego zgREDa BaronaMaciej PiotrowskiW porównaniu z Jakubem ja daleki jestem od takich zachwytów najnowszą częścią Gwiezdnych Wojen. W zasadzie zgadzamy się tylko w jednym - nowa odsłona to zręcznie posklejana opowieść, w której każdy pasjonat tego uniwersum znajdzie elementy poprzednich filmów. Czy to źle - trochę tak. Liczyłem na coś znacznie bardziej oryginalnego. Da się to jednak przeboleć. No bo skoro rozpoczynamy nową historię to czemu nie miałby pojawić się podobne schematy. Niestety całość psuje mi postać Kylo Rena. Owszem, świetnie prezentuje się w masce. Jest złowrogi, potężny i emanuje Ciemną Stroną Mocy aż do ostatnich rzędów Sali kinowej. A jeśli tak to jakiego grzyba tak chętnie się odsłania. Jego faktyczny wygląd bardziej przywołuje na myśl pazia królowej Bony niż ucznia, a być może nawet i mistrza zła. Na domiar złego ten wydawałoby świetnie wyszkolony gieroj nie potrafi poradzić sobie z raczkującymi dopiero Finnem i Ren. Nie wspominając już nawet o totalnym dyletanctwie w posługiwaniu się mieczem i mocą podczas walki. I pewnie dlatego, przez brak silnie zarysowanego czarnego charakteru Przebudzenie Mocy wydało mi się dość miałką opowiastką kierowaną do ludzi w przedziale od 6 do 106 lat. I do tego szalenie politycznie poprawną. Szkoda, miałem nadzieje na dużo, dużo więcej. Moja ocena: 6,5/10
Program TV Stacje Magazyn Ocena film SF USA 2015, 170 min "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy" to siódma część słynnej sagi. Film otrzymał wiele nagród, wyróżniony także został pięcioma nominacjami do Oscara ( za muzykę Johna Williamsa, montaż oraz efekty specjalne). Reżyserem i współautorem scenariusza tej produkcji został Abrams ("Zagubieni", "Star Trek"). Akcja filmu "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy" rozgrywa się trzydzieści lat od pokonania Imperium Zła. Niestety, Galaktyce znów zagraża niebezpieczeństwo. Władzę nad nią chce przejąć Najwyższy Porządek. Aby mu w tym przeszkodzić, powstał Ruch Oporu, któremu przewodzi generał Leia Organa (Carrie Fisher). Tymczasem brat Lei, Luke Skywalker (Mark Hamill), zaginął. Gdy dociera do niej informacja, że przebywa on na pustynnej planecie Jakku, wysyła tam swojego najlepszego pilota, Poego Damerona (Oscar Isaac). Niestety, wpada on w ręce złowrogiego Kylo Rena (Adam Driver). Wkrótce w filmie "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy" pojawiają się także zbuntowany szturmowiec Finn (John Boyega) oraz Rey (Daisy Ridley) - młoda dziewczyna obdarzona niezwykłymi umiejętnościami. Oni także zostają wmieszani w rozgrywkę pomiędzy Ruchem Oporu a Najwyższym Porządkiem. Abrams Daisy Ridley (Rey), John Boyega (Finn), Adam Driver (Kylo Ren), Harrison Ford (Han Solo), Mark Hamill (Luke Skywalker), Carrie Fisher (Princess Leia), Oscar Isaac (Poe Dameron), Lupita Nyong'o (Maz Kanata), Andy Serkis (Supreme Leader Snoke), Domhnall Gleeson (General Hux) Brak powtórek w najbliższym czasie Co myślisz o tym artykule? Skomentuj! Komentujcie na Facebooku i Twitterze. Wasze zdanie jest dla nas bardzo ważne, dlatego czekamy również na Wasze listy. Już wiele razy nas zainspirowały. Najciekawsze zamieścimy w serwisie. Znajdziecie je tutaj.
Jeszcze przed seansem Ostatniego Jedi? Może warto odświeżyć sobie Przebudzenie Mocy? Ale gdzie je znaleźć online? Jeśli już mieliście okazję zobaczyć najnowszą część Gwiezdnych Wojen, czyli Ostatniego Jedi to... nie spoilerujcie. Jeśli nie, może warto przed seansem odświeżyć sobie Przebudzenie Mocy? Miłośnicy Netflixa niestety nie znajdą go w tym serwisie, bowiem film ten jakiś czas temu został usunięty. Na platformie nc+ (zasoby HBO) można znaleźć sześć pierwszych epizodów oraz Łotra 1, ale... również brakuje tu Przebudzenia Mocy (część VII). Ratunkiem okazuje się... Google (Filmy) i Apple (iTunes).Na platformie Google Filmy można znaleźć dwie wersje filmu - z polskim dźwiękiem oraz z angielskim (można włączyć polskie napisy). Wersja oryginalna kosztuje 38 zł (jakość SD) bądź 46 zł (jakość HD). Polska wersja językowa okazuje się znacznie droższa, bowiem kosztuje 71 zł (jakość SD) bądź 82 zł (jakość HD).iTunes okazuje się prostszy w obsłudze - pod jedną pozycją znajduje się wersja HD w cenie 55 zł (54,99 zł).Tanio nie jest...Żródło: informacja własna, iTunes, Google Filmy
Najczęściej kupowane razem Opis Opis Reżyser wizjoner Abrams prezentuje filmowe wydarzenie pokolenia! Kylo Ren i odrodzony z popiołów Imperium złowieszczy Najwyższy Porządek rosną w siłę, a Luke Skywalker przepadł bez wieści w chwili, gdy galaktyka potrzebuje go najbardziej. Rey, pustynna zbieraczka złomu, oraz Finn, dezerter z oddziału szturmowców, łączą siły z Hanem Solo i Chewbaccą w poszukiwaniu ostatniej nadziei na przywrócenie pokoju w galaktyce. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy Seria: Gwiezdne Wojny Reżyser: Abrams Obsada: Ford Harrison , Hamill Mark , Fisher Carrie , Driver Adam , Boyega John Producent: Walt Disney Dystrybutor: Galapagos Data premiery: 2016-04-21 Region Blu-Ray: B Czas trwania (min.): 138 Język oryginału: angielski Lektor: nie Polski dubbing: tak Napisy: polskie, niemieckie Nośnik: Blu-ray Disc Typ dysku: Blu-ray Disc 50 Liczba nośników: 2 Dźwięk DTS Indeks: 19228921 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez . Wszystkie oferty Wszystkie oferty Inne tego reżysera Inne z tymi aktorami Inne z tej serii Najczęściej kupowane